
Trump chce nałożyć drakońskie cła. Ceny elektroniki pójdą w górę - o ile?
Donald Trump zapowiedział wprowadzenie ceł na produkty importowane do USA z zagranicy. Nowe regulacje obejmą największych producentów elektroniki, co może przełożyć się na wzrost cen tych produktów – także w naszym kraju.
Podczas przemówienia w Ogrodzie Różanym Białego Domu Donald Trump ujawnił nowy pakiet planowanych ceł na produkty importowane do Stanów Zjednoczonych. Stawki taryfowe mają wynosić od 10 proc. do niemal 50 proc. Na liście 60 objętych nimi krajów znalazły się m.in. Chiny, Indie i Tajwan – najwięksi producenci elektroniki.
Decyzja spotkała się z krytyką ekonomistów. Stany Zjednoczone produkują stosunkowo niewiele, a jako największy importer na świecie sprowadzają towary o wartości bilionów dolarów rocznie. Wysokie cła mogą zakłócić łańcuchy dostaw w wielu branżach, w tym w sektorze elektroniki użytkowej, motoryzacji i technologii.
Trump wprowadza cła – ceny elektroniki mogą wzrosnąć
Podstawowa stawka 10 proc. ceł na wszystkie towary importowane do USA wejdzie w życie 5 kwietnia. Dodatkowo od 9 kwietnia administracja Trumpa wprowadzi tzw. „wzajemne taryfy” dla krajów, które utrudniają amerykański eksport wyższymi cenami. Trump nie wyjaśnił, według jakiego klucza obliczono stawki celne, jednak jeśli nowe taryfy zostaną wdrożone, ich wysokość będzie się znacznie różnić w zależności od kraju. Cła nałożone na Wielką Brytanię, Chile i Brazylię pozostaną stosunkowo niskie, natomiast te dotyczące Chin, Kambodży, Wietnamu, Tajwanu, Indii i Tajlandii sięgną nawet 49 proc.
Serwis Wired zwraca uwagę, że decyzja Trumpa spotkała się z ostrą krytyką ekonomistów.
“Istnieje przekonanie, że konsumenci są skłonni płacić więcej za amerykańskie produkty — mówi Tibor Besedes, ekspert ds. handlu i profesor w School of Economics na Georgia Institute of Technology. — Nie ma jednak żadnych dowodów na to, że kiedykolwiek miało to miejsce.”
Besedes dodaje, że wielu Amerykanów głosowało na Trumpa ze względu na niezadowolenie z inflacji za kadencji Joe Bidena, dlatego trudno oczekiwać, że pozytywnie zareagują na potencjalny wzrost cen.
Cła uderzą w handel, a elektronika podrożeje
Teoretycznie celem nowych taryf jest wywarcie presji na kraje eksportujące towary do USA. W praktyce jednak wysokie podatki mogą znacząco podnieść koszty dla sprzedawców detalicznych, co odbije się na konsumentach.
Serwis The Verge zwraca uwagę, że pogarszające się relacje handlowe między USA a Chinami już wcześniej skłoniły niektóre firmy do dywersyfikacji łańcuchów dostaw. Przykładem jest Apple, które w zeszłym roku rozpoczęło produkcję iPhone’ów w Indiach na dużą skalę. Jednak w świetle nowych ceł import z Indii zostałby obciążony 26-procentową taryfą.
O ile wzrosną ceny?
Gdy Trump podczas pierwszej kadencji nałożył cła na importowane pralki, ceny sprzętu AGD wzrosły o ponad 11 proc., co oznaczało średni wzrost kosztu zakupu o około 86 dol. – wynika z badań University of Chicago.
Z kolei CNBC przypomina, że według wcześniejszych szacunków Bank of America, Apple musiałoby podnieść ceny iPhone’ów i innych produktów o 9 proc., aby zrekompensować nowe cła Trumpa.
Producent stacji roboczych Puget Systems poinformował na swoim blogu, że choć częściowo pokryje koszty wynikające z nowych ceł, nieuniknione będą podwyżki dla klientów. Największe podwyżki obejmą karty graficzne i akceleratory – ich ceny wzrosną o 10 proc., mimo że już teraz objęte są 20-procentową taryfą. Puget ostrzega, że od 1 czerwca stawka ta może wzrosnąć nawet do 45 proc., w zależności od zmian polityki celnej.
Przewidywane podwyżki cen podzespołów komputerowych
- procesory – ceny bez zmian
- płyty główne – na razie bez zmian, ale możliwe przyszłe podwyżki.
- dyski SSD i HDD – około 10 proc. drożej (głównie przez problemy z łańcuchem dostaw),
- pamięć RAM – wzrost o 10 proc., choć wcześniejsze spadki cen mogą to złagodzić
- karty graficzne (GPU) i akceleratory – 10 proc. drożej, a w czerwcu możliwe kolejne podwyżki do 45 proc.
- obudowy i zasilacze – 20 proc. drożej (większość produkcji pochodzi z Chin),
- chłodzenie CPU i wentylatory – około 20 proc. drożej, choć wpływ na końcową cenę zestawów będzie niewielki,
- kontrolery sieciowe i magazynujące – wzrost cen o 20 proc.
Wyjątek dla półprzewodników
Jednym z niewielu wyjątków w nowej polityce celnej są półprzewodniki. Oznacza to, że amerykańskie firmy technologiczne, takie jak Nvidia, nie będą musiały płacić 32 proc. ceł na układy scalone produkowane przez tajwańskie TSMC. Nie jest jednak jasne, czy TSMC podlegać będzie ogólnemu 10-procentowemu cłu, które również ogłosił Trump.
To kluczowa kwestia, ponieważ według szacunków aż 44 proc. półprzewodników importowanych do USA pochodzi z Tajwanu.
foto an wejście: CNN AP Photo/ Evan Vucci
Komentarze
9Poza tym, gdy spadnie import z krajów faktycznie produkujących towary do USA, więc firmy będą w Europie chciały sprzedać więcej, co może (choć nie musi) spowodować spadek cen na naszym rynku.
Jak to było, pamięci miały drożeć, dyski SSD i co napisaliście jakiś artykuł jak to zdrożały? Chyba nie tylko piszecie, że mają zdrożeć. Aha.
Wygląda to jak bicie piany, aby zdobyć clicknięcia. Prymitywne to.