• benchmark.pl
  • Nintendo
  • Switcha kupiłem na premierę. Z Nintendo Switch 2 tego błędu nie popełnię [OPINIA]
Konsole do gier

Switcha kupiłem na premierę. Z Nintendo Switch 2 tego błędu nie popełnię [OPINIA]

przeczytasz w 3 min.

Po prezentacji Nintendo Switcha 2 mogę wskazać przynajmniej trzy powody, dla których tym razem odpuszczam zakup.

Do końca 2024 roku roku Nintendo sprzedało 150 mln egzemplarzy pierwszego Switcha. Z tego liczba zadowolonych klientów wynosi jednak najwyżej 149,999999 mln, bo ja już się do nich nie zaliczam. 

Już, bo początkowo uważałem zakup za bardzo udany, ale z czasem wady sprzętu i polityki Nintendo zaczęły mi przeszkadzać tak bardzo, że w 2021 roku swojego Switcha sprzedałem. Niestety wiele z tych wad wciąż jest aktualnych. 

Po pierwsze - Nintendo Switch to konsola przenośna tylko z nazwy

Sporo czasu spędzam poza domem, więc złapałem się na marketing Nintendo, według którego Switch pozwoli mi grać zawsze i wszędzie. I mogłem grać zawsze i wszędzie, ale tylko teoretycznie. Nintendo Switch, mimo swojej przenośnej konstrukcji, był klocem. Przez 4 lata ani razu nie zdarzyło mi się, bym pakując się do samolotu miał w bagażu podręcznym jeszcze na tyle dużo wolnego miejsca, by zmieścić w nim konsolę. Dlatego mimo wszystko traktowałem Switcha głównie jako sprzęt domowy. 

Nintendo Switch i Nintendo Switch 2 - porównanie rozmiaru

Nintendo Switch 2 jest jeszcze większy, co oczywiście zapewne podniesie komfort grania, ale kosztem mobilności. A jeśli i tak mam się ograniczać do grania w domu, to wolę PlayStation lub Xboksa, zwłaszcza że obie te platformy pozwalają na grę zdalną. 

Po drugie - w świecie Nintendo drożyzna drożyznę drożyzną pogania

Jestem zwolennikiem taniego grania, a jednocześnie nie mam ciśnienia na to, by wszystkie hity ogrywać w dniu premiery. W całym 2024 roku na gry wydałem jakieś 500 zł, a kwota ta uwzględnia roczny abonament PlayStation Plus Premium z dostępem do setek gier i koszt kilku tytułów kupionych oddzielnie. 

W przypadku Nintendo Switcha te same 500 zł to koszt 2-3 gier z poprzedniej dekady. I ja nawet nie hiperbolizuję, bo "The Legend of Zelda: Breath of the Wild" z 2017 roku kosztuje aktualnie ok. 230 zł. Co gorsza, w przypadku Nintendo płaci się często więcej za gorszy produkt. "Wiedźmin 3" w wersji na Switcha ma drastycznie okrojoną grafikę i działa w 540p, a jego cena wciąż trzyma się na poziomie 180 zł. 180 zł za 10-letnią grę, którą w przypadku każdej innej platformy można znaleźć w chipsach. 

W tej generacji Nintendo nie tylko nie poluzowało swojej polityki cenowej (np. przez sensowną alternatywę dla Game Passa), ale i jeszcze bardziej dokręciło śrubę. Premierowe “Mario Kart World” na Nintendo Switcha 2 wyceniono na 80 euro (ok. 330 zł) w wersji cyfrowej i 90 euro (ok. 380 zł) w wersji pudełkowej. 

Mało tego. Japoński gigant ogłosił, że część gier z pierwszej generacji doczeka się ulepszeń (m.in. wyższej rozdzielczości), za które trzeba będzie zapłacić ekstra. Realnie oznacza to, że ceny staroci z lepszą grafiką mogą zbliżyć się lub nawet przekroczyć 300 zł. 

Po trzecie - czasy się zmieniają, a Nintendo się nie zmienia

Mimo wspomnianych wyżej wad, spędziłem z pierwszym Switchem prawie 4 lata, bo w tamtym czasie zaletą Switcha była jego ciągła gotowość do działania. 

Granie na PS4 było w moim przypadku bardziej "rytualne". Gry uruchamiały się wieki, więc jeśli nie miałem przynajmniej wolnej godziny, to praktycznie nie opłacało się odpalać konsoli. Na tym tyle Nintendo Switch był sprzętem bardzo odświeżającym, bo mogłem w dowolnym momencie wziąć konsolę do ręki i po 5 sekundach kontynuować rozgrywkę dokładnie w miejscu, w którym ją przerwałem. Jako wypełniacz wolnych chwil był to sprzęt bezkonkurencyjny. 

Nintendo Switch 2 jest jedną z wielu konsol przenośnych

Dyski SSD w konsolach PS5 i Xbox Series zmieniły jednak wszystko, bo nagle czas wskoczenia do wirtualnego świata został zredukowany z minut do sekund. W ostatnich latach znacznie rozwinęły się także platformy chmurowe, dzięki którym grać można gdziekolwiek i na czymkolwiek. Nie mówiąc już o tym, że Nintendo Switch doczekał się całej masy bezpośrednich rywali, na czele ze Steam Deckiem. 

Pierwszy Nintendo Switch był w dniu premiery sprzętem jedynym w swoim rodzaju. Nintendo Switch 2 jest w dniu premiery sprzętem jednym z wielu. Nie widzę tu próby technologicznego odskoczenia konkurencji i powodów, dla których miałbym kupić akurat tę konsolę. 

Komentarze

15
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    daniodan
    4
    Przeczytałem artykuł i nie zgadzam się w wielu kwestiach. Ale po kolei
    - NS konsolą przenośną tylko z nazwy i określenie kloc. Chciałbym poznać w takim razie inną konsolę, która jest mniej klocowata i bardziej przenośna, w której bibliotece znajduje się tak wiele różnego rodzaju gier nawet z segmentu AAA . Zwłaszcza w kontekście następnej informacji autora , że Nintendo Switch doczekał się całej masy bezpośrednich rywali, na czele ze Steam Deckiem. Rozumiem, ze ci rywale są dużo bardziej poręczni i kompaktowi.
    - drożyzna w Nintendo. Tak, gry maja swoją cenę praktycznie cały czas ją utrzymują. Można kupić grę za ponad 200 PLN i sprzedać ją po paru latach za niewiele mniejsza kwotę. Aktualnie gry na pozostałe konsole są sporo droższe a wartość ich spada drastycznie po niewielkim czasie.
    Na koniec moje zdanie jest takie, że Ci którzy kupują Switcha, są świadomi jakiego rodzaju jest to konsola w sensie jej technicznych ograniczeń i im to nie przeszkadza. Kupują ja dla gier, w które mogą pograć poza domem oraz dla gier tylko na tą platformę. Co mi z tego, że inne konsole mają ogromna moc obliczeniową i wypasioną grafikę jak nie mogę na nich pograć w Zeldy , Xenoblady i Mariany.
    • avatar
      piomiq
      3
      Autor się strasznie obruszył, bo nie mieści mu się switch do bagażu podręcznego do samolotu. Znaczy autor wszędzie podróżuje samolotem? Samochodem, ani pociągiem autor nie jeździ?

      "ale z czasem wady sprzętu..."
      Znaczy jakie te wady? Autor wymienił tylko to że jest "klocem" (bo się do bagażu podręcznego nie mieści), no a gdzie reszta tych wad?

      "a Nintendo się nie zmienia" i autor rozwodzi się jako wspaniale teraz sie gra na PS5 i Xbox, tyle że to nie są konsole przenośne...
      No właśnie się zmienia. Dwójka dostanie większy ekran.
      • avatar
        Klops
        3
        Jakby wykupili reklamę, to by zmieścił go do kieszeni :)P
        • avatar
          Gameone
          0
          Kupiłem switcha jakiś rok po premierze, używany za 250 euro. Chodziło mi o konkretna wersje, bo na konkretnych modelach v1 można było zrobić więcej ze tak powiem ;).
          No i, od tamtego czasu konsolka służy i mi, i dzieci pograją od czasu do czasu. Gry wkońcu za darmo to tak nie boli jak innych ;)
          Dostana jak będą starsze razem z Xboxem 360 z "extra" funkcjami, Wii z extra funkcjami tak jak i PSVITA i new 3ds XL (z extra funkcjami i gratis grami offline rzecz jasna)
          Switcha 2 tez kupie, jak będzie bardziej otwarty na świat :D
          • avatar
            vaderx360
            -1
            To jest takie pitolenie. Że switch nie jest przenośny? A jaka konsola jest dziś przenośna? Steamdeck, Lenovo czy Asus rog w wymagających grach na wysokich ustawieniach po 1,5/2h wysiadają. Po drugie switch scale nie jest jakimś wielkim potworem że się nigdzie nie mieści
            To chyba jedna z mniejszych konsolek. I nie rozumiem problemu z brakiem czasu na granie na PS4. Sam mam PS4 pro i dla mnie to nie problem pograć 30 min. I bez przesady że gry lądują się nie wiadomo ile. A że drogo? No cóż zawsze Nintendo miało drogie gry. O najdziwniejsze że skoro switch jest taki gówniany według autora, to czemu jest trzecią najlepiej sprzedająca się konsola
            • avatar
              Karaimi
              -13
              Ja się boję z kolei bo była wada fabryczna i przegrzewała mi się w doku dziwka, to akurat był ten moment kiedy kolejna generacja wchodziła i już jest ok.
              Chciałbym się wstrzymać do wersji OLED, nie wiem czy mi się uda.
              • avatar
                Fa_sol
                0
                A ja mojego oleda wymienię ale nie na premierę, teraz mam inne prio. Raczej jeszcze w tym roku ale bliżej września/października.
                • avatar
                  jerry3m
                  0
                  a ja się zgadzam z treścią artykułu.
                  • avatar
                    Teraz.To.Jest.Blotek.pl
                    0
                    Nie dali na testy?

                    Witaj!

                    Niedługo wyłaczymy stare logowanie.
                    Logowanie będzie możliwe tylko przez 1Login.

                    Połącz konto już teraz.

                    Zaloguj przez 1Login