Ciekawostki

AI wchodzi do głowy. Zarejestruje każde wspomnienie

przeczytasz w 1 min.

Nie chcesz niczego przegapić i móc przywołać każde wspomnienie? Wszystkim zainteresowanym z pomocą przychodzi sztuczna inteligencja, a dokładniej narzędzie jakim jest AI Bee. Nie, to nie jest odcinek Black Mirror.

Ma zapamiętywać, ale jednak zmyśla. Za to rejestruje wszystko co widzisz i słyszysz. Gdzie jest miejsce na prywatność?  AI Bee to  futurystyczne i jednocześnie trochę przerażające urządzenie, które potrafi rejestrować, a nawet  tworzyć fikcyjne wspomnienia. Jest reklamowane jako urządzenie do pamiętania, a jego cena nie jest wygórowana, bo kosztuje zaledwie 50 dolarów. Czy w obecnym świecie tylko tyle są warte nasze wspomnienia? 

AI Bee wejdzie do głowy i trochę w niej namiesza

Test tego dystopijnego urządzenia ukazał się na łamach The Verge, w którym to dziennikarka Victoria Song opisała swoje wrażenia z używania dodatkowej pamięci. Jak wspomina, urządzenia ma skłonności do konfabulacji i mieszania faktów z własnymi wymysłami, które określiła mianem fanfiku na temat własnego życia. 

Rejestruje życie a potem organizuje sesję sprawdzania faktów

Urządzenie mogłoby być ciekawym rozwiązaniem dla osób zmagających się z urazami czy chorobami neurologicznymi, bo teoretycznie mogłoby przypominać i sprawdzać użytkownika, ale jak się okazuje sprzęt nie jest dokładny i wymaga wielu poprawek. Jednak użytkownik nie jest pozostawiony na pastwę rejestrujących się zdarzeń i nie może nic zrobić. Bee posiada ciekawą funkcję jaką jest weryfikowanie tego czy zarejestrowane wspomnienia są prawdziwe. Codziennie o wyznaczonej porze trzeba potwierdzić to co urządzenie wychwyciło i przeanalizowało jest faktem czy fikcją. Często jak się okazuje są to błędne lub niepokojące informacje.

Urządzenie ma również problem z detekcją i identyfikowaniem rozmówców. Oprócz faktów mylą się jej także głosy i postaci, a z tego wychodzi niezłe zamieszanie i bałagan. Dochodzi do tego, że użytkownik mylony jest z rozmówcą, a nawet z głosem pochodzącym np. z radia czy telewizji. 

Czy rozwiązania tego typu są potrzebne?

Dziennikarka, która testowała Bee próbowała chronić prywatność innych, jednak okazało się to dość trudne, bowiem urządzenie nie miało skrupułów i rejestrowało całą rzeczywistość Song. W podsumowaniach, które dostawała na koniec dnia pojawiały się fragmenty prywatnych rozmów czy propozycje kosmetyków, które musiała uzupełnić. Pojawia się pytanie: czy tego typu sprzęt jest tam potrzebny na co dzień? A może powinien pozostać tylko w futurystycznych scenariuszach?  

Komentarze

7
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Voltrob
    2
    Wszystko brzmi świetnie, ale nie w takim świecie. Technologia coraz bardziej ingeruje w nasze życie pozbawiając nas cienia prywatności.
    • avatar
      Naruto1
      2
      "A może powinien pozostać tylko w futurystycznych scenariuszach?"

      Skoro pojawił się w futurystycznych scenariuszach, to albo już gdzieś nad tym pracują albo prędzej czy później ktoś się za to weźmie. Badania nad rejestrowaniem myśli to fakt.
      • avatar
        piomiq
        1
        "kosztuje zaledwie 50 dolarów. Czy w obecnym świecie tylko tyle są warte nasze wspomnienia? "
        Z której ulotki reklamowej autorka to przepisała?
        • avatar
          piomiq
          1
          Autorka oczywiście "zapomniała" o zdjęciu.
          • avatar
            Warmonger
            0
            Gdyby to był skutecznie działający produkt, można by się zastanawiać nad konsekwencjami, dylematami etycznymi itd. Na razie nadaje się jedynie do kosza.

            Witaj!

            Niedługo wyłaczymy stare logowanie.
            Logowanie będzie możliwe tylko przez 1Login.

            Połącz konto już teraz.

            Zaloguj przez 1Login